Z cyklu 'zimowe sporty alternatywne' - Bojery

Pośród całej gamy sportów zimowych znajdują się takie, do których uprawiania nie jest potrzebna góra pokryta śniegiem czy wyciągi, a wręcz przeciwnie - płaska tafla zamarzniętego jeziora i wiatr. Bojery, bo o nich mowa, to ciekawa, zimowa alternatywa wymagająca jednak odpowiednich warunków i sprzętu.

Jak już zapewne wspominałem, zimowe szaleństwo to nie tylko góry pokryte śniegiem i znajdujące się na nich stoki. Otóż istnieje liczna grupa zapaleńców, dla których płaska tafla zamarzniętego jeziora to kwintesencja zimy, ponieważ mogą oni wtedy wyciągnąć swoje bojery i oddać się w pełni podmuchom wiatru.

Bojer DN przed złożeniem

Bojery to tak zwane iceboaty, czyli jednostki zbliżone wyglądem do niedużej żaglówki z przymocowanymi płozami, które napędzane są siłą wiatru. Ich letnim odpowiednikiem jest żaglowóz (landyacht), który zamiast płóz ma po prostu koła.

Jak w większości przypadków i tym razem początki tego sportu były bardzo praktyczne. W XVII wieku, w Holandii zaistniała potrzeba transportu towarów i ludzi przez zamarznięte jeziora i tak powstały pierwsze konstrukcje. Emigranci z Holandii przywieźli ten pomysł do Ameryki Północnej, gdzie w 1790 roku prawdopodobnie powstał pierwszy rekreacyjny sprzęt do jazdy po lodzie.



Bojer MONOTOP XV



Na przestrzeni lat bojery najbardziej rozpowszechniły się w krajach nadbałtyckich, gdzie w 1882 roku odbyły się pierwsze regaty bojerowe na dystansie 84 kilometrów u ujścia Newy. Równo 50 lat po tym wydarzeniu powstała Europejska Unia Żeglarstwa Lodowego, w skład której wchodziły Niemcy, Litwa, Estonia i Łotwa. W 1935 roku do tego grona dołączyła Polska, Austria i Holandia. Od tamtego czasu Polacy zdobywają czołowe miejsca na Mistrzostwach Świata i Europy.


Istotną rzeczą jest konstrukcja bojera. Na początku XX wieku najpopularniejsze były zbudowane przez Erika von Holsta z Estonii Monotypy XV, które umożliwiały przewiezienie dwóch osób. Kilka lat później trzech inżynierów stworzyło model na konkurs ogłoszony przez gazetę Detroid News. Był on lekki, jednoosobowy, tani i łatwy w transporcie. Dzisiaj DN jest modelem najbardziej rozpowszechnionym i używanym przez sportowców na całym świecie podczas regat.

Bojer klasy DN

Pozostaje więc pytanie, czy każdy może spróbować swoich sił w tym osobliwym sporcie? Odpowiedź jest prosta – każdy może sprawdzić się na lodzie zaczynając od kontaktu z najbliższym jachtklubem, który pokieruje ochotników dalej. Można też od razu skontaktować się ze Stowarzyszeniem Flota Polska DN i uzyskać potrzebne informacje. Taka sytuacja była możliwa dopiero po zmianie przepisów. Do 2006 roku potrzebny był patent żeglarza lodowego lub sternika lodowego, które uprawniały do poruszania się odpowiednio na powierzchni do 6 m² lub bez ograniczeń.

Uprawianie tego sportu w naszym kraju ma jednak pewne ograniczenia. Zasadniczym z nich jest grubość pokrywy lodowej, po której można poruszać się bojerem. Teoretycznie na zamarzniętych zbiornikach można jeździć od połowy grudnia do końca marca, jednakże najpewniejszy lód jest w styczniu i lutym. Kolejnymi ważnymi czynnikami są dobra nawierzchnia i odpowiednio silny wiatr. Dopiero po spełnieniu tych 3 warunków latanie (bo tak nazywa się przemieszczanie bojerem) będzie możliwe.
Bojery DN podczas lotu

Najpopularniejszymi miejscami w Polsce do uprawiania tego sportu są następujące jeziora: Niegocin (Giżycko), Kierskie (okolice Poznania), Drwęckie (Warmia), Wigry, Zalew Wiślany (Gdańsk), Krzywe (Olsztyn). Oczywiście mając bojer można próbować na każdym zamarzniętym zbiorniku wodnym po dokładnym sprawdzeniu grubości i stanu pokrywy lodowej!

Początki jak już wspomniałem muszą zacząć się od kursu. Jego cena wynosi od 150 – 200 PLN za jeden dzień. W większości przypadków po 3 dniach nabywa się podstawowych umiejętności do latania.

Pozostaje jeszcze kwestia sprzętu. Delikatna konstrukcja powoduje, że bojery nie są chętnie wypożyczane. Cena używanego sprzętu wynosi od 1500 do ok 2500 PLN. Koszt nowego bojera klasy DN to już kwoty od 4 do 7 tysięcy PLN, natomiast profesjonalna, regatowa konstrukcja kosztuje od 10 tysięcy PLN w górę.